Do sukcesu małymi krokami

pexels-photo-1496146.jpeg
Photo by rawpixel.com on Pexels.com

Decyzja została podjęta: chcesz nauczyć się angielskiego. Czy wystarczy chcieć? Dobre chęci to podstawa, ale na dobrych chęciach często po prostu się kończy. Kupujesz coraz więcej książek, które leżą i się kurzą, ściagasz nowe aplikacje, o których zapominasz, chodzisz na lekcje, nieważne czy jest to kurs czy lekcje indywidualne, ale chodzisz, płacisz i niech ktoś spróbuje powiedzieć, że się nie uczysz. Dziś chcę napisać o tym, jak ważne jest wyznaczać sobie małe cele i próbować je osiagać, bo to jest klucz, którym otworzysz drzwi do dalszej nauki.

Przede wszystkim musisz sobie odpowiedzieć na jedno pytanie: Dlaczego chcesz się uczyc angielskiego? Co Cię motywuje? Jaki masz cel? Oczywiście można łatwo odpowiedzieć na to pytanie, np:

  1. Chcę swobodnie rozmawiać po angielsku, kiedy wyjadę za granicę.
  2. Mieszkam w Wielkiej Brytanii/USA i chcę się porozumiewać z ludzmi.
  3. Chcę znaleźć lepszą pracę.
  4. Chcę rozumieć filmy po angielsku, czytać książki itd. itp

Można tak wymieniać długo. Pytanie brzmi, czy to są naprawdę cele? Czy mogą zmotywować? Cele to owszem są, ale do ich realizacji daleka droga, co średnio motywuje. Na czym najlepiej się skupić, żeby naprawdę czuć się zmobilizowanym i żeby motywacja nie umarła śmiercią naturalną? Najlepszą motywacją są cele małe, osiągalne w kilka miesięcy, nawet w rok, ale to nie perspektywa kilku lat.

Przykładem może być tutaj zakup mieszkania/domu. Kazdy chce kiedyś w życiu zostać właścicielem własnych czterech kątow. Jeżeli musisz uzbierać na depozyt, wiesz, że to potrwa, że zaoszczędzisz wystarczająco za 5, może nawet 10 lat. Co robisz w takiej sytuacji? Jak planujesz? Zwykle stopniowo. Robisz plan, zakładasz konto oszczednościowe, obliczasz ile możesz zaszczędzić miesięcznie, tyle odkladasz i obliczasz, ile oszczędnosci będziesz mieć za rok. Na tym się skupiasz. Po roku droga do celu nadal bardzo daleka, ale jakaś suma juz na tym koncie jest, z roku na rok będzie rosła, byc może jesteś w stanie zaoszczędzić miesięcznie więcej, byc może decydujesz się na dodatkowe nadgodziny, żeby cos do oszczędności dołożyć. Nadal pracujesz, nadal oszczędzasz, a suma co roku jest większa. Z jednej strony czujesz się przytłoczony, że tyle lat oszczędzania przed Tobą, z drugiej strony, z radością patrzysz na konto, że pieniędzy przybywa.

O to właśnie chodzi w nauce języka. Wyznaczaj sobie małe cele, realizuj je, ciesz się z małych sukcesów i chociaż czasem załamie Cię fakt, że przed Tobą jeszcze bardzo dużo nauki, to myśl o tym, że z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc umiesz coraz więcej, powinna Cię mobilizować.

Jeżeli Twoim celem jest np swobodna komunikacja, wyznaczaj sobie małe cele ‘tematyczne’: załóż sobie, że za miesiąc czy dwa będziesz w stanie się przedstawić, powiedzieć coś o sobie i o swojej rodzinie, za trzy miesiące opowiesz o tym, co lubisz,  a czego nie lubisz, za cztery miesiące opowiesz gdzie mieszkasz i jak wygląda Twój dom itd. O tym jak się uczyć słówek, jakie filmy oglądać, z jakich książek korzystać, będę pisać, na razie skup sie na tym, co chcesz umieć za miesiąc i wyznacz sobie swój pierwszy cel. Możesz zaznaczyć datę w kalendarzu, zapisać na kartce i powiesić na ścianie/lodówce, być może to zmobilizuje Cię jeszcze bardziej, bo masz konkretny cel.

Do dzieła! 🙂

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s