Kursy językowe a lekcje indywidualne.

Kursy językowe to dość specyficzna forma nauki. Kiedy zapada decyzja o nauce angielskiego, czy jakiegokolwiek innego języka, zwykle zaczynamy szukać kursów lub lekcji prywatnych. Ja, jak już wcześniej wspominałam, uczyłam się angielskiego trochę samodzielnie, trochę na lekcjach prywatnych plus nauka w szkole. Na kursie językowym w Polsce nie byłam, poza zaliczeniem jednej próbnej lekcji Callana (podobało mi się nawet, ale chyba godziny mi nie pasowały, żeby kontynuować, nie pamietam, bo to bardzo dawno temu bylo). W Anglii byłam na 3 kursach językowych i nie wspominam ich najlepiej.

Według mnie minusyy kursów językowych to:

  • Duże grupy – nie ma indywidualnego podejścia, bo w grupie nauczyciel nie jest w stanie skupić się na każdym uczniu z osobna, a jeśli chodzi o język i jego przyswajanie, to jest to bardzo indywidualna sprawa.
  • Podstawy programu i plan zajęć – nauczyciel na kursie językowym ma program do przerobienia i nie interesuje go raczej, czy uczeń sobie z danym zagadnieniem radzi czy nie. Ta sama lekcja nie będzie powtarzana kilka razy, bo nie ma na to czasu.
  • Gramatyka – regułki, ćwiczenia, a zastosowanie teorii w praktyce kiepskie.
  • Podręczniki – często nudne i trzeba uczyć się rzeczy, które nas nie interesują.

Plusy:

  • Jeśli jest to grupa międzynarodowa, szansa, żeby po angielsku porozmawiać z kolegą czy koleżanką, zawrzeć nowe znajomości, które można rozwijać poza szkołą i ćwiczyć angielski na neutralnym  gruncie.

I to by było na tyle 🙂

Oczywiście to jest moja sukiektywna opinia oparta na własnych doświadczeniach. Obecnie na rynku jest mnóstwo kursów, więc jeśli ktoś bardzo chce, na pewno znajdzie coś dla siebie. Zdecydowanie polacałabym jednak małe grupy, gdzie jest możliwość poćwiczenia konwersacji, ale jednocześnie nauczyciel widzi zarówno braki jak i postępy każdego ucznia.

Jeśli o mnie chodzi, prowadzę obecnie tylko lekcje indywidualne, ponieważ trafiają do mnie głównie osoby poczatkujące albo takie, które za bardzo w siebie nie wierzą, a okazuje się, że całkiem niezle radzą sobie z angielskim, tylko trzeba im to udowodnić. Na lekcjach indywidualnych skupiamy się na tym, czego uczeń chce się nauczyć, nikt nas z programem nie goni, nie ma czegoś takiego jak program, który musimy przerobić, bo nic nie musimy, robimy co chcemy.

Plusy lekcji indywidualnych:

  • Skupiamy się na tym, czego uczeń chce się nauczyć: słuchanie, mówienie, gramatyka w praktyce, bez nudnych regulek i ćwiczeń.
  • Słuchamy/czytamy, to co chcemy, jeśli coś jest zbyt nudne, nie marnujemy czasu.
  • Różne zagadnienia przerabiamy wiele razy, wracamy do tych samych tekstów nawet co tydzień, jeśli jest taka potrzeba.
  • Elastyczność i spontaniczność w prowadzeniu lekcji.
  • Uczniowie z barierą językową zaczynają mówić. Zdarza się, że się ode mnie odwracają plecami, żeby się nie stresować, można i tak 🙂 Najważniejsze to przełamać strach, odkryć, że jednak jest się w stanie złożyć te kilka zdań, zrozumieć krótki tekst. Tacy uczniowie rzadko odnajdują się na kursie językowym, bo stres wygrywa.

Minusy:

  • Brak!

Tak jak wspomniałam, to jest moja opinia, można się z nią zgodzić lub nie, ale jeśli ktoś ma ogromną barierę językową i wypowiedzenie jednego zdania po angielsku wywołuje strach, zdecydowanie polecam zajęcia indywidualne.

 

 

 

One comment

  1. Ze wszystkim się zgadzam 🙂 mi wiele motywacji dało chodzenie na zajęcia do Berlitz, bardzo szybko nadrobiłam materiał z którym byłam do tyłu i w końcu jakoś przełamałam się jeśli chodzi o mówienie.

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s